poniedziałek, 30 września 2013

DOMOWY OCET JABŁKOWY! - EFEKTY

Jakiś czas temu obiecałam, że podzielę się z Wami efektami wyrobu własnego, domowego octu jabłkowego. Oczywiście jak pisałam wcześniej, można sobie kupić w sklepie, ale taniej i zdrowiej - co jest moim hasłem przewodnim- jest zrobić go samemu:) Jak go zrobić znajdziecie tutaj:

http://aumjoga.blogspot.co.uk/2013/02/jedz-pij-chudnij.html

Jak go zastosować - kilka przepisów - tutaj:

http://aumjoga.blogspot.co.uk/2013/06/zastosowanie-octu-jabkowego.html

A oto efekt mojej pracy :


Z przepisu, który podałam wyszło mi 2,5 litra octu!
Mówiłam, że warto?:)
Butelki mocno zakręciłam, zalałam woskiem pszczelim, akurat miałam w domu, ale można użyć zwykłego, włożyłam do ciemnego i chłodnego miejsca. 

Mam całe mnóstwo przepisów dla Was na domowe i zdrowe "zastępniki" w kuchni!
Bądźcie ze mną i będziemy działać! :)

Dbajcie o siebie!
N.

piątek, 27 września 2013

UWAGA! KONKURS! :)

Jak obiecałam tak zrobiłam. Dzisiaj oficjalnie ogłaszam mój PIERWSZY KONKURS BLOGOWY :)
Zaczynamy dzisiaj, kończymy 14 - tego października.
Ale jestem dumna!


Zasady są bardzo proste. Pobawimy się w sztafetę słowną... Ja napisze pierwsze słowo, kolejna osoba, czyli pierwsza, która napisze komentarz następne słowo - skojarzenie- jakie słówko pierwsze Wam skojarzy się z tym co ja napisałam, pierwsze które Wam do głowy przyjdzie:) Z kolei następna osoba napisze skojarzenie ze słowem w ostatnim komentarzu i tak dalej... Zobaczymy do czego dojdziemy:) Oprócz tego proszę osoby anonimowe o podpis oczywiście wraz z mailem.
Jeśli ma ktoś ochotę umieścić baner wraz z linkiem u siebie, bardzo proszę, będę wdzięczna za podanie dalej...:)
Wszyscy są mile widziani!
Długo myślałam nad nagrodą i wymyśliłam, że będzie to solidna dawka witamin... Dostaniecie ode mnie całe 400 g. nasion CHIA- czyli SZAŁWII HISZPAŃSKIEJ. Wyglądają tak:

wtorek, 24 września 2013

"KTO JE ŻUR, TEN CHŁOP JAK TUR!"

Za parę sekund największa tajemnica zostanie rozwiązana... Co ja takiego zrobiłam z pozostałej po serze serwatki...:)
 ŻUREK :)

Na początku zrobiłam zakwas.

Do ciepłej serwatki wsypałam :
- pół szklanki otrębów pszennych lub można również razową mąkę
-  rozgniecione 2 ząbki czosnku
- 3 listki laurowe
- kilka ziarenek ziela angielskiego
- skórka z chleba, najlepiej razowego

Odstawiłam na 3,4 dni. Po tym czasie pięknie się "ukwasił"!
 Zagotowałam go, dorzuciłam warzyw:ziemniaki, marchewka etc., zresztą z pewnością macie swoje pyszne przepisy na domowy żurek:)
Nie lubię się chwalić, ale uwierzcie mi, że wyszedł przepyszny!
Od razu lepiej się robi na sercu, jeśli nie trzeba wyrzucać jedzenia i można z "resztek" zrobić pyszny obiad :))

Oto rezultat:




Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam dodać makaron do żurku. Jakieś takie małe zboczenie ;)









poniedziałek, 23 września 2013

ZDROWY, DOMOWY, SZYBKI SER Z CYTRYNOWEGO SOKU (!)

Rozpędziłam się z tymi serami jak szalona:) Ostatnio miałam ochotę na ruskie pierogi, ale jechać specjalnie do sklepu ( mam spory kawałek ), po kostkę białego sera...? No po co, jak można zrobić w domku samemu i co najważniejsze 100 razy zdrowiej!
Potrzebujemy jedynie mleko (ja miałam 1,5 L)  i świeżo wyciśnięty, niech Was Bóg broni żaden tam kwasek cytrynowy(!), sok z dwóch cytryn.



niedziela, 15 września 2013

PIEPRZ W PĘPKU I BABCINY SYROP NA KASZEL

Dzień dobry! :)

Dziś u mnie za oknem szaro, deszczowo i zimno... Podejrzewam, że wcale nie lepiej jest u Was. Zaczęła się w końcu jesień:) A co z tym się wiąże? Pierwsze katary, kaszle, przeziębienia. Mój mąż już coś próbuje wygrzebać w szuflady, bo "coś go bierze". Ja jak zawsze postanowiłam zrobić coś naturalnego, aby mi go całkiem to COŚ nie zabrało:) Jeszcze mi się trochę przyda, pieluchy w końcu trzeba zmieniać i w nocy wstawać;) Zrobimy dzisiaj domowy syrop tylko z trzech składników:



środa, 11 września 2013

"FASOLA" W BRZUCHU i OGÓREK NA TALERZU :)

Dzień dobry kochani!
Jest tyle rzeczy,  którymi chciałabym się z Wami podzielić...! Ale zacznę od początku.
Jak już wiecie, noszę w sobie fasolkę:) Fasolka z biegiem tygodni zaczęła rosnąć, więc została przechrzszczona w Tuptusia... Tuptuś, który według mojego męża,  miał w przyszłości zmienić polska piłkę nożna, okazał się Tuptusiową:) Także tata wykazuje - jak narazie - ogrom chęci związanych z nauką czesania warkoczy, kucyczków etc. :) Póki co, niech rośnie nam zdrowo!


A teraz coś z zupełnie innej beczki - jak mawiali w Monty Pythonie, zresztą moim ulubionym poczuciu humoru ;) Troszkę o OGÓRKU.


piątek, 6 września 2013

SZYBKIE, ZDROWE I PYSZNE ŚNIADANIE!

Wstając rano i widząc co dzieje się za oknem - leje i szaro - pomyślałam, że trzeba dać sobie konkretnego kopa witaminowego na przetrwanie dnia. Oprócz oczywiście pysznej kawki z dodatkiem cynamonu i miodu,  wymyśliłam, no może "wymyśliłam" to za duże słowo, bo w końcu Ameryki tym przepisem nie odkryłam;) Ale to taka moja wersja guacamole.
Miękkie avokado dobrze rozgniotłam, dodałam pokrojonego w kostkę pomidora, szczypiorek, doprawiłam solą morską, kolendrą i ostrą papryką. Do tego zagniotłam szybciutko troszkę razowej mąki z wodą i odrobiną soli, rozwałkowałam, wrzuciłam na patelnię - suchą, bez tłuszczu, podpiekłam i teraz delektuję się przepyyyysznyyym śniadaniem:) Uwierzcie mi, palce lizać!
Lubię sobie czasem w ten sposób  "dogodzić" ;)
Tuptusiowi też chyba smakuje, bo walnął mnie właśnie z kopyta:)

Do zdjęcia elegancko jeden kawałek, ale zjadłam już 3 ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...