piątek, 16 maja 2014

DLA NINKI...




Bardzo poruszyła mnie wczoraj historia pewnej malutkiej dziewczynki - Ninki, która opowiedziana została wczoraj w "Sprawie dla reportera". Dziewczynka ma teraz półtorej roczku i choruje na nowotwór złośliwy - neuroblastoma. Malutka ma guza w brzuszku... Wykryto go u niej kilka tygodni przed 1 urodzinami... Na razie leczona jest rutynowo w Polsce, jednak aby pozbyć się tego paskudztwa trzeba kontynuować leczenie we Włoszech lub Niemczech. Koszty takiego leczenia to 170 tyś. euro i oczywiście nie są refundowane przez NFZ. Ścisnęło mnie to za serce nieziemsko. Może dlatego, że sama jestem teraz mamą i w każdym malutkim dziecku widzę swoją córcię... To boli, jak takie maleńkie istoty muszą cierpieć... Wyobrażam sobie też ból rodziców, dlatego nie chcę być obojętna. A dobro dane drugiemu wraca do nas z dziesięciokrotnie większą mocą.
Wpłacimy z mężem pieniążki, tyle ile możemy, niewiele, aczkolwiek każda przysłowiowa złotówka się liczy. Proszę i Was o to. O złotówkę dla tej kruszynki, aby cieszyła się zdrowiem i życiem jak najdłużej!
Więcej informacji znajdziecie na tej stronie:

www.ninakublik.pl

Wiem, że zbierane są również nakrętki po napojach.

Pomóżmy, bo nigdy nie wiadomo, kiedy "my" (oby nigdy ), będziemy potrzebowali pomocy...

N.


2 komentarze:

  1. Widziałam reportaż, dokładnie każda złotówka się liczy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że przeczytałem Pani wiadomość, wkrótce wyślę tyle ile mogę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...