sobota, 21 czerwca 2014

PŁYŃ ZE SWOIM CIAŁEM




Kilka razy pytano mnie jak zacząć ćwiczyć jogę? Jakie ćwiczenia najlepsze są na początek?
Opowiem Wam jak ja zaczęłam.


Od zawsze nosiłam w sobie pragnienie elastycznego ciała. Nie umięśnionego czy wyrzeźbionego, ale elastycznego. Lekkość w poruszaniu się, żadnych spięć, napięć, skurczy... To było to co zawsze chciałam osiągnąć. Czułam, że aż rozpiera mnie od środka energia do tego, aby coś zrobić ze swoim ciałem, chciałam móc poczuć, że "płynę' w powietrzu...:)
Pamiętam jak ok. 15 lat temu po raz pierwszy stanęłam "twarzą w twarz" z jogą. Był to czas bardzo ograniczonej wiedzy na ten temat. Szczególnie książek a już pomarzyć mogłam tylko sobie o zajęciach jogi, które wtedy dostępne były tylko w wielkich miastach naszego kraju. Ja, dziewczyna mieszkająca na wsi, bez dostępu do internetu i z minimalną wiedzą książkową lub prasową zaczęłam ćwiczyć jogę.
Zaczęłam słuchać swojego ciała...
Zamykałam się w swoim pokoju, włączałam muzykę i "odpływałam" a moje ciało razem ze mną. Wykonywałam takie ruchy , na jakie pozwalało mi moje ciało i organizm.
1/4 z moich ćwiczeń przypominała pozycje jogi, bo takie obrazki widziałam w książce, reszta to była totalna improwizacja, oddanie się i zaufanie SAMEJ SOBIE.
Trochę przypominało to taniec z elementami rozciągania i dziwnych pozycji:)
Jestem pewna, że ktoś obserwując mnie z boku miałby niezły ubaw:) Ale byłam sama.
Mogłam pozwolić sobie na całkowitą wolność w ruchach! Bez konsekwecji ośmieszenia się.
Było to tak cudowne i niesamowite dla ciała! Po tych "ćwiczeniach" czułam, że mogę oddychać w końcu pełną piersią!
Uwierzcie, że nie potrzebujemy "wypasionych" sal do ćwiczeń i wyuczonych instruktorów. Prawdziwa joga jest w Tobie i Ty ją tylko potrafisz poczuć. Tylko Ty wiesz, co może Twoje ciało i co chce ćwiczyć. Nie martw się, że Twoje ćwiczenia są koślawe:) To jest właśnie muzyka Twojego ciała... Znajdź sobie  swoje jedno miejsce w domu, w którym codziennie będziesz mógł ćwiczyć. Miejsce, do którego nikt  Ci nie zaglądnie i ĆWICZ! Płyń ze swoim ciałem. Wyginaj się, podskakuj, naciągaj, przeciągaj, prostuj, oddychaj, tańcz, wplątując w to znane Ci pozycje jogi. Nawet jeśli znasz ich tylko 3, to i tak super!
Uwierz, że już po kilku dniach poczujesz ogromną różnicę a po kilku tygodniach jak pójdziesz na zajęcia z jogi, zdziwisz się, że jesteś w stanie wykonać wszystkie ćwiczenia bez problemu.
Ten sposób jest bardzo dobry dla tych, którzy bardzo krępują się tego, że są nie rozciągnięci i zwyczajnie się tego wstydzą przed innymi, chociaż uważam, że zupełnie niepotrzebnie!
Pamiętam jak na drugi dzień, po takich ćwiczeniach czułam każdy mięsień w swoim ciele i niesamowitą radość, bo każdego następnego dnia, mogłam ćwiczyć dłużej i bardziej "ekstremalnie":)
Każdy ma w sobie swojego wewnętrznego nauczyciela. Pisałam już o tym wcześniej.
Twoje ciało samo Ci pokaże kiedy masz przestać i które ćwiczenie nie jest dla Ciebie dobre.
Zacznij słuchać wewnętrznego głosu.

Dbajcie o siebie !

Wasza N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...