sobota, 12 grudnia 2015

SEITAN - PRZEPIS

Co to? Weganie z pewnością wiedzą:) Seitan to taki wegański zastępnik mięsa. Konsystencją i smakiem bardzo je przypomina.
Ja osobiście nie robię seitana, bo nie potrzebuję zastępników mięsa, ale wiem, ze niektórzy, szczególnie na początkowej drodze przejścia na weganizm, wegetarianizm, czy w ogóle jeśli chcą zrezygnować z mięsa bez zbędnego szufladkowania się i nazywania, potrzebują zjeść czasem coś co je przypomina. Dzisiaj post specjalnie dla nich.
Oprócz znanych i ogólnie dostępnych kotletów sojowych, można zrobić coś samemu w domu do złudzenia przypominającego mięso. Seitan nazywany jest inaczej "chińskim mięsem". Można go również kupić w sklepie ze zdrową żywnością, ale po co?:)

Co potrzebujesz:
  • 1kg mąki pszennej,
  • 0,5 l wody.
  • sól, kurkuma, zioła... według smaku i uznania
  • troszkę cierpliwości:)

czwartek, 19 listopada 2015

HIRUDOTERAPIA...

Pisałam  kiedyś, że w którymś poście wspomnę Wam kilka słów o pijawkach. Temat bardzo dla niektórych kontrowersyjny.



Pracując kilka lat temu w Stanach w Centrum Medycyny Naturalnej, miałam "przyjemność" ich stawiania:) Zarówno innym jak i sobie.

poniedziałek, 5 października 2015

CEL - MARZENIE Z DATĄ WAŻNOŚCI...

Przepraszam.
Będę to mówiła za każdym razem, gdy tylko Was zaniedbam.
Biję się w pierś, już chyba po raz drugi.
Co u mnie?
Głowa moja potrzebuje więcej miejsca:)
Wielkimi krokami zbliża się czas powrotu do domu... Co się z tym wiąże?
Burza mózgu, co, jak, kiedy, co robić, po co, dlaczego, sto telefonów, mnóstwo obaw, ale radość w sercu nie do opisania:)
Życie ciągle mnie zaskakuje tak samo jak ciągle się jego uczę i to jest piękne. Najważniejsze jest to, aby nie stać w miejscu, rozwijać się, nie pozwolić sobie na wegetację, przez nią umiera nasza dusza. Stajemy się obojętni i szarzy. "Stojąc w miejscu, też można zabłądzić" (E. Stachura).



Aczkolwiek z drugiej strony - jak zawsze - dusza potrzebuje spokoju, oddalenia od wszystkiego co ręce ludzkie dotknęły, stworzyły i ciągnie do tego co nieskazitelne, niedotknięte, dzikie i dziewicze , do natury,  wyciszenia, zaszycia się w lesie... Odcięcia od tego czym żyje cały świat.
 Jak tu jej nie kochać...?:)



Z wiosną nadejdzie NOWE. Jak mała dziewczynka przebieram w miejscu nogami...
Będzie dobrze...Prawda?
Bo spokój duszy jest najważniejszy...

Wracam do Was niedługo.

Dziekuje, że jeszcze jesteście.

N.



sobota, 25 lipca 2015

ZDROWO I SMACZNIE


Potrzeba matką wynalazków...
Codzienne myślenie co na śniadanie, obiad i kolacje, aby dziecię miało smacznie i przede wszystkim zdrowo, zmusza mózg matki do kreatywności, szczególnie w kuchni.

I tak mój osobisty mózg wymyślił PULPETY Z BRĄZOWEGO RYŻU:)

Ugotuj brązowy ryż - ile chcesz, przekręć przez maszynkę, dodaj mąkę ziemniaczaną ( 1/4), duuużo ziół - jeśli chcesz i lubisz, koperek, kurkumę, sól i pieprz.
Wrzucaj na wrzątek i po chwili wyciągaj.
Pyszne z sosem pieczarkowym.... grzybowym... Ahhh:)

Uciekam, niedługo wracam.

N.

Dbajcie o siebie!

piątek, 3 lipca 2015

TAKA SYTUACJA...

Polski sklep.
Stoję przy kasie.
Wchodzi, ładny, wysportowany angielski chłopak. Po mleko przyszedł, bo angielski sklep "za daleko".
Pyta trzymając w dłoni nasze polskie mleko: NORMALNEGO nie macie...?
Nie wytrzymałam...: A to nie jest normalne...?
On: Nie, bo nie ma konserwantów i po 3 dniach trzeba je wyrzucić.
Ja: głucha cisza... zatkało mnie.
Do dzisiaj nie mogę, nie potrafię a może nie chcę zrozumieć....


poniedziałek, 29 czerwca 2015

OTYŁOŚĆ - WINA BIEDY?




Kiedyś obiecałam Wam napisać troszkę o Stanach i ... zapomniałam:)
Dzisiaj jest dzień nadrabiania zaległości.
Część z Was wie, że w Stanach mieszkałam 8 lat.
Wcześniej jeździłam na wakacje aż w końcu i mnie dopadło. Chęć zamieszkania, życia...
American Dream.
O życiu w Stanach mogę napisać książkę.
Chce pokazać Wam jak paradoksalny jest to kraj, pod wieloma względami.
Ten co mnie interesuje najbardziej to kwestia podejścia do zdrowia i w miarę zdrowego odżywiania.
Tak jak napisałam wcześniej, Ameryka to kraj paradoksalny, przynajmniej dla mnie.
Na każdym rogu fast food sąsiadujący ze sklepem ze zdrową żywnością.

piątek, 26 czerwca 2015

Nim zabraknie...

(...) Śpię mało, śnie więcej...
Wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracę 60 sekund światła.
Idę, kiedy inni się zatrzymują, budzę się, kiedy inni śpią.
(...) Tylu rzeczy nauczyłam się od was, ludzi...(...)
Nauczyłam się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swojej mamy, trzyma się go już zawsze...
Nauczyłam się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz.
Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek i na jedno kocham Cię...


N.



piątek, 19 czerwca 2015

" NIE PYTAJ JAK WYGLĄDAM, ALE JAK SIĘ CZUJĘ"

Wpadł mi w ręce ostatnio artykuł o pewnej instruktorce jogi z Płn Karoliny.
Ok, mówiąc instruktorka jogi, jak ją  sobie wyobraziliście?  Idealne ciało, idealnie rozciągnięta z kokardką zawiązaną nogami za głową, prawda?:)
Muszę Was rozczarować. JESSAMYN STANLEY, bo o niej mowa wygląda tak:

środa, 10 czerwca 2015

ZAUFAJ NATURZE...

Wiedzieliście o tym, że niektóre warzywa i owoce wyglądają jak części ciała lub nasze organy...? Mało tego, te które wyglądają jak dany organ, "stworzone" są  właśnie po to, aby pomóc go leczyć lub uzdrowić?
Nie ma więc wątpliwości, że spożywanie jak największej ilości warzyw i owoców pomoże nam utrzymać nasze ciało i umysł w doskonałym zdrowiu.

Oto 10 produktów, które odzwierciedlają części ciała. Przypadek? Nie myślę. W naturze nie ma przypadków.

1. GREJFRUT - PIERŚ


Grejpfruty, pomarańcze i inne owoce cytrusowe wyglądają jak gruczoły mleczne kobiet i rzeczywiście wspomagają zdrowie piersi i ruch limfy do i z piersi
Podobieństwo między okrągłymi owocami cytrusowymi i piersi może być więcej niż przypadkowe. Grejpfrutowy zawierają substancje zwane limonoids, które hamują rozwój nowotworu.


niedziela, 7 czerwca 2015

CHIA BUDYŃ NA ŚNIADANIE

... ale nie byle jaki! Pyszny, zdrowy i pachnący latem:)
Kilkakrotnie wspominałam Wam o nasionach szałwii hiszpańskiej - CHIA .Staram się je dodawać jak najczęściej do różnych potraw, szczególnie do śniadania. Dzisiaj przypomniał mi się prosty przepis na przepyszny a'la budyń, który bez wyrzutów sumienia można zjeść na śniadanie;)



środa, 27 maja 2015

SACRUM




Rzadko się pojawiam.
Wiem.
Biję się w pierś.
Dużo się u nas dzieje ostatnio plus burza mózgów.
Wróciliśmy z 2-tygodniowych wakacji w Polsce. Nasz kraj przywitał nas przepiękną pogodą:)
Chleb z masłem, szczypiorkiem i pokrzywą...
Coś przepysznego i niesamowicie zdrowego!

Było tak pięknie i tak magicznie, że odnaleźć do dzisiaj się tu nie możemy.
Wyjazd zaważył już całkowicie na decyzji.
Następny będzie ostatni...:)
Po wieloletnim życiu na emigracji, wracamy do DOMU.
To szczęście wypełniające duszę jest nie do opisania.
Już tylko ciałem TU jestem. Serce i dusza zostało już TAM.
Wiem, że dużo się zmieni. Wiem, że może być czasem różnie i czasem mało stabilnie...
Wiem to, ale i tak nigdy i nigdzie nie czułam się tak szczęśliwa jak w Polsce. Zawsze to powtarzałam, nawet wówczas gdy w kolorach tęczy rysowało się moje życie za granicą.
Nigdy rozum nie wygrał z sercem.

Jesteśmy w trakcie dopinania wszystkich guzików. Jest ich trochę. Także przezimujemy na pewno jeszcze TU.
Ale...
Z każdym dniem i z każdą myślą o powrocie, skrzydła odrastają na nowo.
Wiele zmian się szykuje.
 Również i tu, na blogu będzie więcej jogi, natury i niespodzianek dla Was, jeśli tylko pomyślne wiatry będą nadal nam wiały:)

Z mocno bijącym sercem, rozczochranymi od ciepłego wiatru włosami, wielkimi od nadziei oczami, niepewnie zwijając na palec końcówkę sukienki... jak mała dziewczynka patrzę w przyszłość.
I w tym stanie chce pozostać. Tak mi dobrze.
Trzymajcie kciuki i...
...dbajcie o siebie...:)

Wasza N.

poniedziałek, 18 maja 2015

MITYCZNI...

Natura jest niezwykle magiczna i niesamowita.
Zawsze zachwycała mnie swoja potęgą i różnorodnością.
Większość zwierząt na świecie wygląda dość normalnie, jednak raz na jakiś czas spotykamy takie zwierzę, które wygląda jak z filmu fantasy...
Chciałam podzielić się z Wami tym, co mnie ostatnio zachwyciło ...
Mieliście przyjemność "spotkać" na swej drodze takie cuda...?:)

OKAPI



poniedziałek, 13 kwietnia 2015

SPOWIEDŹ EMIGRANTA...

Cudny wschód słońca...
Chill out i kawa z cynamonem...
To jest to co poranku smakuje mi najlepiej.
Bardzo wczesnym.
Jest 6.30.
Drugi raz w czasie całego okresu, w którym mam zaszczyt być mamą, wstałam wcześniej niż moje dziecko.
Ostatnio mam bardzo niepoukładane myśli. Pojawiają się wątpliwości, strachy, niepokoje.
Ale wiem, że tak ma być. To właśnie jest częścią naszego życia.
To jest właśnie ta harmonia, która w życiu jest nam bardzo potrzebna...
Jednego dnia czuje się niesamowicie szczęśliwa, czuje, że wszystko będzie dobrze, dziękuje Bogu za każdy dzień, za cudowną rodzinę, za zdrowie. Z kolei innego dnia czuje, jakby ktoś do tej czystej wody jaką są w danej chwili moje myśli, wlał małą kropelkę atramentu... A ona tak nieokiełznanie zmąca cała tą czystość i niewinność myśli.
Jestem ogromną marzycielką. Często przysłania mi to realia, niestety. Rozpędzę się i fruwam.






Przed Świętami odwiedziłam Polskę.

Sama.


wtorek, 17 marca 2015

PYSZNA I ZDROWA PRZEKĄSKA

Mam dzisiaj dla Was bardzo fajny przepis na smaczną przekąskę, który posiada jeden z moich ulubionych składników - CIECIERZYCĘ!


Te małe, ładne kuleczki są niezwykle uniwersalne. Oprócz słynnego hummus można ją wcinać na wiele różnych sposobów. Dzisiaj jeden z nich, mianowicie, pieczone z ziołami.
Są chrupiące i bardzo aromatyczne. Zamiast niezdrowych i drogich chipsów, zdrowa i tania przekąska :)

Co potrzebujemy:

-1 i 1/2 szklanki ugotowanej ciecierzycy
- 2 łyżki oliwy - u mnie olej kokosowy
- dużo chili
-oregano
- kurkuma
-łyżka soli morskiej

Zresztą to co dodacie to już absolutnie zależy od Was i od tego co Wy lubicie, ja dałam swoje ulubione smaki.

Wszystkie zioła z oliwą/olejem mieszamy...















... wlewamy do ugotowanej ciecierzycy, mieszamy dokładnie , wysypujemy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia i pieczemy w 190 - 200 stopniach ok. 50 min.
Można krócej i można dłużej. Zależy od Waszego smaku:)









Te ładne kuleczki mają całe mnóstwo wartości odżywczych.
Jedna filiżanka gotowanej ciecierzycy zawiera 269 kalorii, 45 g węglowodanów, 15 g białka, 13 g błonnika, 4 g tłuszczu i  0 gramów cholesterolu
 Jedna porcja surowej ciecierzycy zapewnia 50% dziennego zapotrzebowania na potas, witaminę A 2%,  21% wapnia, 13% witaminy C, 69% żelaza, 2% sodu, 55% witaminy B-6 i 57% magnezu. Dodatkowo ciecierzyca zawiera witaminę K, kwas foliowy, fosfor, cynk, miedź, mangan, cholina i selen.
Chociaż najczęściej pojawia się ona jako okrągła i beżowa, to istnieje kilka innych jej odmian i kolorów : czarna, zielona, czerwona.
Nie zawiera glutenu.
Żelazo, fosfor, wapń, magnez, mangan, cynk i witamina K obecne w ciecierzycy, przyczyniają się do budowania i utrzymywania silnej struktury kości.
 Ciecierzyca zawiera znaczne ilości błonnika, który pomaga zmniejszyć  ilość cholesterolu we krwi, a tym samym zmniejsza to ryzyka wystąpienia chorób serca.
Selen jest minerałem, który niestety nie jest obecny w większości owoców i warzyw, ale można go znaleźć właśnie w ciecierzycy. Odgrywa ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu enzymów wątrobowych i pomaga w detoksykacji niektórych związków rakotwórczych w organizmie.

Błonnik jest  powszechnie uznawany za ważny czynnik kontrolowania wagi. Powoduje zwiększenie uczucia sytości i zmniejsza apetyt, dzięki czemu czujesz się pełniejsza na dłużej, a tym samym obniża się ogólne ilości spożywanych kalorii.

Warto jeść? Pewnie, że warto!:)

Dbajcie o siebie,

Wasza N. 









wtorek, 24 lutego 2015

20 KILOGRAMÓW SZCZĘŚCIA...



Wszechobecny kult na bycie "FIT' i EKO stał się bardzo modny.
Spożywanie świeżej, lokalnej żywności prowadzi do zdrowego, długiego i szczęśliwego życia. Święta prawda.
Jednak większość ludzi nie zdaje sobie z tego sprawy, że prowadzenie zdrowego stylu życia może mieć poważne i negatywne konsekwencje, jeśli nie podchodzi się do tego mądrze.


piątek, 20 lutego 2015

MNIEJ ZNACZY WIĘCEJ...

Nie sądziłam, że tak dawno ostatnio do Was pisałam...

Czas niesamowicie szybko ucieka! Niedawno obchodziliśmy pierwszy rok życia mojej córy...
A przecież dopiero co się urodziła...



Wiele się u nas dzieje. Czas wypełniony do maximum możliwości.
Praca nad sobą każdego dnia przynosi cudowne efekty. Otwiera oczy i maluje uśmiech na twarzy...:)
Wyznaczyliśmy sobie cele i konsekwentnie do nich dążymy.
Tajemnicą już nie jest, że już niedługo zmieniamy miejsce zamieszkania. Na jakie? Hmmm... Na razie ciiiiiiii... Wiąże się to z małą niespodzianką jaką dla Was szykuje...;)
Ale powolutku i spokojnie.
Wszystko w swoim czasie.
Na razie liczy się TU i TERAZ.



wtorek, 20 stycznia 2015

ZRÓB TO SAM - PASTA DO ZĘBÓW



Wiesz, że możesz z kilku bardzo prostych składników zrobić pastę do zębów...?
Unikniesz nie tylko wszystkich toksycznych i chemicznych składników zawartych w "normalnej" paście, ale również zaoszczędzisz pieniądze:)
Jest doskonałą, zdrową i łatwą do wykonania alternatywą do zwykłej pasty.




środa, 14 stycznia 2015

JABŁKO vs "JABŁKO"

Wyobraźcie sobie, że u mnie pierwszy raz od kilku miesięcy świeci od rana piękne słońce na niebieskim niebie... Szok...
Od razu inaczej zaczęłam funkcjonować! Już mam sto pomysłów:)
Niestety pochmurno jest tu 90 % w ciągu roku...
Sama nie wiem, jak ja tu wytrzymuję...:)
Każdy potrzebuje słońca, nasz organizm potrzebuje słońca, nasz mózg potrzebuje słońca! Nie dziwię się, że tak często spotykaną tu dolegliwością jest właśnie depresja...
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Powtarzam sobie, że już niedługo...:)

Dzisiaj w nocy przez pewną rzecz aż spać nie mogłam...
Dlatego MUSZĘ się z Wami tym podzielić.
Wyobraźcie sobie, że za to piękne i naturalne jabłko ( dla niektórych to nie jabłko i do ust by takiego nie wzięli):



... płacę jeszcze raz tyle jak za "piękne i błyszczące".
Wiecie dlaczego?

środa, 7 stycznia 2015

ZA MASKĄ...

Do napisania tego posta zainspirował mnie pewien artykuł...

Bardzo poważnie traktuję moją praktykę jogi. Od około 10 lat towarzyszy mi niemalże codziennie - z krótkimi wyjątkami.
Tak ją pokochałam, że efektem tego był kurs na instruktora jogi.
Ćwiczę w całkowitej samotności, wieczorem, gdy hałasy dnia ustają, nastaje mrok... Jestem tylko ja - moje ciało-umysł i serce.
Jednak nigdy nie potrafiłam być jak inni jogini.


wtorek, 6 stycznia 2015

60...

Dziś są urodziny mojego taty.
Nie byle jakie. 60-te...
Po raz kolejny nie możemy świętować razem.
Po raz kolejny przez telefon.
Wiem, co tam urodziny. Jeden dzień szumu ...
Po raz pierwszy tak bardzo mi smutno. Smutno, że nie mogę tam być.
Bo to 60...
Bo jakaś refleksyjna się zrobiłam.
Bo zwolniłam tempo w życiu...
Dostrzegam to, co przemykało mi kiedyś niezauważalne.

Przepraszam Cie...
Za to, że mam niespokojnego ducha, przez którego ciągle musisz za mną tęsknić.
Za to, że wybrałam "jakąś tam" fotografię, zamiast porządnych studiów, jak chciałeś. Przepraszam, że nie mam z tego pieniędzy...
Przepraszam, że nie jestem do końca taka, jaką byś chciał mnie widzieć.


Dziękuję...
Za wspólne jedzenie ogórków kiszonych z pajdą chleba i kabanosów w nocy.
Za ogrzanie mi stóp, gdy przemoczona i zmarznięta wróciłam z sanek.
Za odremontowanie starych mebli do mojego pokoju... Teraz wiem, ile Cię to kosztowało wysiłku, zwiezienie ich ze strychu babci...
Za cudne biurko ze starej maszyny.



I przestań już mieć te wyrzuty za tego małego i jedynego klapsa, bo podarłam białe rajtuzy od Ciebie, ja NAPRAWDĘ SIĘ NIE GNIEWAM:) Nawet tego nie pamiętam...

Mam nadzieję, że mama Ci to przeczyta...

N.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...