wtorek, 20 stycznia 2015

ZRÓB TO SAM - PASTA DO ZĘBÓW



Wiesz, że możesz z kilku bardzo prostych składników zrobić pastę do zębów...?
Unikniesz nie tylko wszystkich toksycznych i chemicznych składników zawartych w "normalnej" paście, ale również zaoszczędzisz pieniądze:)
Jest doskonałą, zdrową i łatwą do wykonania alternatywą do zwykłej pasty.




środa, 14 stycznia 2015

JABŁKO vs "JABŁKO"

Wyobraźcie sobie, że u mnie pierwszy raz od kilku miesięcy świeci od rana piękne słońce na niebieskim niebie... Szok...
Od razu inaczej zaczęłam funkcjonować! Już mam sto pomysłów:)
Niestety pochmurno jest tu 90 % w ciągu roku...
Sama nie wiem, jak ja tu wytrzymuję...:)
Każdy potrzebuje słońca, nasz organizm potrzebuje słońca, nasz mózg potrzebuje słońca! Nie dziwię się, że tak często spotykaną tu dolegliwością jest właśnie depresja...
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Powtarzam sobie, że już niedługo...:)

Dzisiaj w nocy przez pewną rzecz aż spać nie mogłam...
Dlatego MUSZĘ się z Wami tym podzielić.
Wyobraźcie sobie, że za to piękne i naturalne jabłko ( dla niektórych to nie jabłko i do ust by takiego nie wzięli):



... płacę jeszcze raz tyle jak za "piękne i błyszczące".
Wiecie dlaczego?

środa, 7 stycznia 2015

ZA MASKĄ...

Do napisania tego posta zainspirował mnie pewien artykuł...

Bardzo poważnie traktuję moją praktykę jogi. Od około 10 lat towarzyszy mi niemalże codziennie - z krótkimi wyjątkami.
Tak ją pokochałam, że efektem tego był kurs na instruktora jogi.
Ćwiczę w całkowitej samotności, wieczorem, gdy hałasy dnia ustają, nastaje mrok... Jestem tylko ja - moje ciało-umysł i serce.
Jednak nigdy nie potrafiłam być jak inni jogini.


wtorek, 6 stycznia 2015

60...

Dziś są urodziny mojego taty.
Nie byle jakie. 60-te...
Po raz kolejny nie możemy świętować razem.
Po raz kolejny przez telefon.
Wiem, co tam urodziny. Jeden dzień szumu ...
Po raz pierwszy tak bardzo mi smutno. Smutno, że nie mogę tam być.
Bo to 60...
Bo jakaś refleksyjna się zrobiłam.
Bo zwolniłam tempo w życiu...
Dostrzegam to, co przemykało mi kiedyś niezauważalne.

Przepraszam Cie...
Za to, że mam niespokojnego ducha, przez którego ciągle musisz za mną tęsknić.
Za to, że wybrałam "jakąś tam" fotografię, zamiast porządnych studiów, jak chciałeś. Przepraszam, że nie mam z tego pieniędzy...
Przepraszam, że nie jestem do końca taka, jaką byś chciał mnie widzieć.


Dziękuję...
Za wspólne jedzenie ogórków kiszonych z pajdą chleba i kabanosów w nocy.
Za ogrzanie mi stóp, gdy przemoczona i zmarznięta wróciłam z sanek.
Za odremontowanie starych mebli do mojego pokoju... Teraz wiem, ile Cię to kosztowało wysiłku, zwiezienie ich ze strychu babci...
Za cudne biurko ze starej maszyny.



I przestań już mieć te wyrzuty za tego małego i jedynego klapsa, bo podarłam białe rajtuzy od Ciebie, ja NAPRAWDĘ SIĘ NIE GNIEWAM:) Nawet tego nie pamiętam...

Mam nadzieję, że mama Ci to przeczyta...

N.






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...