poniedziałek, 13 kwietnia 2015

SPOWIEDŹ EMIGRANTA...

Cudny wschód słońca...
Chill out i kawa z cynamonem...
To jest to co poranku smakuje mi najlepiej.
Bardzo wczesnym.
Jest 6.30.
Drugi raz w czasie całego okresu, w którym mam zaszczyt być mamą, wstałam wcześniej niż moje dziecko.
Ostatnio mam bardzo niepoukładane myśli. Pojawiają się wątpliwości, strachy, niepokoje.
Ale wiem, że tak ma być. To właśnie jest częścią naszego życia.
To jest właśnie ta harmonia, która w życiu jest nam bardzo potrzebna...
Jednego dnia czuje się niesamowicie szczęśliwa, czuje, że wszystko będzie dobrze, dziękuje Bogu za każdy dzień, za cudowną rodzinę, za zdrowie. Z kolei innego dnia czuje, jakby ktoś do tej czystej wody jaką są w danej chwili moje myśli, wlał małą kropelkę atramentu... A ona tak nieokiełznanie zmąca cała tą czystość i niewinność myśli.
Jestem ogromną marzycielką. Często przysłania mi to realia, niestety. Rozpędzę się i fruwam.






Przed Świętami odwiedziłam Polskę.

Sama.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...