poniedziałek, 5 października 2015

CEL - MARZENIE Z DATĄ WAŻNOŚCI...

Przepraszam.
Będę to mówiła za każdym razem, gdy tylko Was zaniedbam.
Biję się w pierś, już chyba po raz drugi.
Co u mnie?
Głowa moja potrzebuje więcej miejsca:)
Wielkimi krokami zbliża się czas powrotu do domu... Co się z tym wiąże?
Burza mózgu, co, jak, kiedy, co robić, po co, dlaczego, sto telefonów, mnóstwo obaw, ale radość w sercu nie do opisania:)
Życie ciągle mnie zaskakuje tak samo jak ciągle się jego uczę i to jest piękne. Najważniejsze jest to, aby nie stać w miejscu, rozwijać się, nie pozwolić sobie na wegetację, przez nią umiera nasza dusza. Stajemy się obojętni i szarzy. "Stojąc w miejscu, też można zabłądzić" (E. Stachura).



Aczkolwiek z drugiej strony - jak zawsze - dusza potrzebuje spokoju, oddalenia od wszystkiego co ręce ludzkie dotknęły, stworzyły i ciągnie do tego co nieskazitelne, niedotknięte, dzikie i dziewicze , do natury,  wyciszenia, zaszycia się w lesie... Odcięcia od tego czym żyje cały świat.
 Jak tu jej nie kochać...?:)



Z wiosną nadejdzie NOWE. Jak mała dziewczynka przebieram w miejscu nogami...
Będzie dobrze...Prawda?
Bo spokój duszy jest najważniejszy...

Wracam do Was niedługo.

Dziekuje, że jeszcze jesteście.

N.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...